|
magda.w. - 2007-09-18, 19:47 bossanova - 2007-09-18, 20:01 Ja zdecydowanie bardziej wolę stały ląd magda.w. - 2007-09-18, 20:08 Na stronie, którą podałam są też oferty ślubów np. na Jamajce. Wolałabym coś takiego, niż tradycyjne wesele Szczerze mówiąc, to do tradycyjnego wesela trochę się zmuszam. Nigdy mi się to nie marzyło i przemknęło mi przez myśl, by wziąć ślub cywilny na jakiejś romantycznej wyspie, a po powrocie wziąć ślub kościelny i zaprosić rodzinę na obiad, ale bez wesela Milka - 2007-09-19, 12:56 A ja w tym wzgledzie jestem bardziej tradycyjna i nie wyobrażam już sobie żeby miało nie być takiego hucznego polskiego wesela magda.w. - 2007-09-19, 13:02 Przedyskutowaliśmy i wesele będzie. Ale niezbyt duże, na około 40 osób. Ale podróż poślubna będzie obowiązkowa. I marzą mi się Hawaje lub rejs po Morzu Karaibskim lub Śródziemnym Raf - 2007-09-19, 13:59 Z marzeń, to ja mam Machu Picchu. Z kolegą podjęliśmy decyzje, zbieramy na wyjazd. Stan przygotowań - kolega kupił książkę na ten temat, a ja zagadałem panią, co ma jakiś adres do Polaków w Peru. W tym tempie już za 10 lat zrealizujemy cel. ![]() magda.w. - 2007-09-19, 14:19 No, ale chyba żonę zabierzesz na tą wyprawę? Agata - 2007-09-19, 14:37 W tym tempie już za 10 lat zrealizujemy cel. Raf mój znajomy co roku w wakacje jeździ w baaardzo różne zakątki świata. I jeśli chodzi o organizację to raczej jest to spontaniczne - leci na miejsce (lub dociera na miejsce ) a tam już resztę kombinuje. W tym roku był w Japonii i w Libii. Myślę, że jeśli jest w Was dużo chęci to nic tylko zorganizować pieniądz, transport i siuuuu EDIT: A co do podróży poślubnej... jeśli wypali to jedziemy na tydzień wypocząć u cioci i wujka Szymona, a jeśli nie to może gdzieś na weekend... Raf - 2007-09-19, 18:54 magda.w., jak powiedziała Agata, ja tak bym właśnie chciał - spontanicznie i bez wygód. A że nie każda kobieta jest zdolna do np. braku łazienki w pokoju hotelowym, lub z racji różnych niezależnych od siebie powodów (choroba) nie może w takich warunkach funkcjonować, to niestety z zabraniem żony będzie ciężko. Z bardziej realnych - rozważam taką opcję: Z Poznania latają tanie linie. Właśnie wprowadzili lot do Barcelony. Myślę o rezerwacji tak około marca na lipiec (wówczas będzie tanio, liczę do 1000 zł na 2 dorosłych i 1 dziecko w 2 strony). Potem jakiś dojazd busem, pociągiem do jakiegoś kurortu, gdzie wcześniej internetem coś zarezerwuję. Myślę, że wyjdzie w cenie wakacji nad naszym morzem. Agata - 2007-09-19, 19:01 Raf, potwierdzam... rzadko kiedy kobiety są chętne na takie spontany widzę po mojej mamie, chociaż Twoja żona pewnie jest młodsza, ale moja mama musi mieć wszystko cacy cacy... bo sobie nie wyobraża, jak można nie mieć łazienki w pokoju... hehehe Ale plan świetny trzymam kciuki za realizację Milka - 2007-09-19, 19:47 Dodam, że to własnie czasem faceci są zbytnio wymagający. Ciezko mi wyciagnąć mojego narzeczonego na spontaniczny wyjazd bez luksusów. Dlatego też w ten sposób zwiedzamy mniej ale drożej I nie wspominam już nawet o wyjazdach w niezurbanizowane zakątki świata Osobiście moim marzeniem jest Ameryka Południowa oraz Środkowa... Może kiedyś... Może magda.w. uzbiera niezłą kwotkeę na ślubie, która umożliwi zrealizowanie marzenia o rejsie... Agata - 2007-09-19, 20:33 Milka, mojego trudno wyciągnąć ale nie w trudne warunki a bez samochodu pojedzie wszędzie, ale autem -- jesteśmy zwolennikami podróży po Polsce... Milka - 2007-09-19, 20:39 O samochodzie to nawet nie wspominam Tylko że trudno się wybrać np. do Ameryki z autkiem Agata - 2007-09-19, 20:39 No to fakt, ale można zawsze wynająć na miejscu. Milka - 2007-09-19, 21:05 Gorzej jak ktoś nie chce sie ze swoim autkiem rozstawać Agata - 2007-09-19, 21:10 No to jest problem... Ale jeśli Ty masz prawo jazdy zawsze swego ukochanego możesz posadzić na miejscu obok kierowcy Milka - 2007-09-19, 21:14 No to Agatko rozpisałyśmy się w wątku madzi A bycie szoferem też jest czasem przyjemne Agata - 2007-09-19, 21:17 My się czasem kłócimy, które ma prowadzić No ale wracając do wątku o podróży marzeń... Podróż pociągiem (koniecznie!!) w góry... niekoniecznie Tatry, choć są piękne, ale tam za dużo turystów. Może bieszczadzka głusza? Milka - 2007-09-19, 21:42 Może bieszczadzka głusza? Z rysiami, niedźwiadkami i wilkami w parze Agata - 2007-09-19, 21:43 A jak... trochę atrakcji musi być magda.w. - 2007-09-19, 22:39 Jakoś wolę cywilizację, choć pod namiotem w głuszy też się bywało...Zobaczymy jak to będzie, ale uwielbiam podróżować. Gdzieś daleko, gdzie mogę się oderwać od codziennosci i zakosztować czegoś innego. Przez cały rok zbieram, by móc pojechac na fajne wakacje. Choc fajne, to dla kazdego znaczy cos innego. Dla mnie to błogi spokój, słońce i ciepłe morze. W tym roku udało mi się spędzić 2 tygodnie w Turcji i moje kryteria dobrego wypoczynku zostały spełnione:) Agata - 2007-09-19, 22:43 o nie, tylko nie morze w Bieszczady można też jechać do jakiegoś domku z cywilizacją... Milka - 2007-09-19, 23:04 do domku z kominkiem i przytulnym salonem Agata - 2007-09-19, 23:09 no chociażby i z łazienką peem - 2007-12-30, 13:30 No i jedziemy Wczoraj podpisaliśmy papierki. Dwa tygodnie - Egipt, rejs po Nilu i tak dalej. Więcej pewnie napisze Gosia. Agata - 2007-12-30, 14:09 peem, no to pięknie! Będziecie musieli zdać nam relację! Raf - 2007-12-30, 14:26 peem, wrzuć kilka widoczków z tych wiesz... jak ci się chce, tak na podpuchę dla czytających bossanova - 2007-12-30, 21:56 peem super! ja wysłałam mojego mężczyznę po katalog do ecco holiday to mu powiedzieli, że na jesień jeszcze nie mają Raf - 2007-12-30, 21:57 ecco holiday Jeeej, a co to za wynalazek? bossanova - 2007-12-30, 22:03 Raf przecież to porządna firma! http://www.eccoholiday.com/ moja koleżanka tam pracuje od wielu lat i często z tym biurem wyjeżdżała, także mam pewność, że to biuro nas nie wpuści w maliny. Mają swoją siedzibę koło okrąglaka. Raf - 2007-12-30, 22:08 No chyba że... Agata - 2007-12-30, 22:15 bossa a jesteście zdecydowani na to biuro czy np. bierzecie pod uwagę inne? Raczej dobre opinie są np. o Holiday Travel bossanova - 2007-12-30, 22:54 Agata, myślę, że weźmiemy też pod uwagę inne, zwłaszcza, że przynajmniej z tego co na razie jest na ich stronie w tym czasie, który nas interesuje nie mają wylotów z Poznania. Ale musi to być sprawdzone biuro, znane a nie jakieś jednoroczne... Później przejrzę ofertę tego biura, dzięki Agata Agata - 2007-12-31, 09:34 Nie ma sprawy! Myślę, że na jesień w biurach podróży można załapać jakieś fajne promocje peem - 2008-01-01, 19:59 peem, wrzuć kilka widoczków z tych wiesz... jak ci się chce, tak na podpuchę dla czytających http://www.rainbowtours.p...aspx?t=egt&ts=1 nasz hotel: http://www.rainbowtours.p...=ehu&h=347&ts=1 Joanna.Wojtek - 2008-01-14, 11:20 My myślimy o Cubie, by trochę potańczyć, spalić cygaro, a jak wiadomo tylko kubańskie się liczą Ja mam jescze jedną wersję polecieć do naszych przyjaciół do USA u których od wrzesnia nie byliśmy, zrobić im niespodziankę ale tu już gorzej z wizą bo jesteśmy za młodzi i po raz kolejny możemy już nie dostac ale marzenia po to sa by je realizowac, najwyżej na ich zaproszenie polecimy ale to już nie będzie niespodzianki aż takiej Coś napewno wybierzemy Dunia - 2008-01-15, 14:30 Niestety zaproszenie do USA nie daje absolutnie żadnej gwarancji, że dostanie się wizę... Smutne ale prawdziwe. Joanna.Wojtek - 2008-01-15, 21:44 zdajemy sobie z tego sprawe, niestety, choć nasi przyjaciele to rdzenni, starzy amerykanie z krwi i kości tak więc jakoś tam nam szanse rosną, gorzej gdyby to byli jakie polaczki tam mieszkający a tych jest całkiem sporo, i wcale się nie dziwnię, ze amerykanie tak bronią wjazdu do siebie, ja gdyby nie mój Wojtuś już bym z tamtąd nie wróciła, nawet mieliśmy szalony plan w NY wziąś ślub, ale bez rodziny to tak głupio Tradycja zwyciężyła Milka - 2008-01-17, 23:16 Ja zamierzam wybrać się jesienią na zachodni kraniec Europy, mianowicie zwiedzić Hiszopanię i Portugalię, a jak czas jeszcze pozwoli to udać się na drugi kontynent - rozpoczynając od Maroko. Alternatywnie biorę pod uwagę podróż przez Litwę, Łotwę, Estonię do Skandynawii, aż na norwerskie fiordy Oczywiście autem i wszystko sama organizując. To tak w ramach podróży poślubnej.. Raf - 2008-01-17, 23:18 Milka, będziesz mieć miejsce w bagażniku? Mały jestem i pakowny Joanna.Wojtek - 2008-01-17, 23:20 ambitnie wydaje mi się, że to może byc nie tylko podróż poslubna ale i podróż życia Ciekawie się zapowiada, czekamy na zdjęcia , szczególnie z fiordów, są super Milka - 2008-01-17, 23:21 Raf, Ciebie raczej inne zakątki świata interesują Raf - 2008-01-17, 23:22 Z fiordów widziałem 2 duże filmy znajomych. Wrażenie robi, jak między górami wdziera się masą zakrętów woda w ląd... a tu nagle stoi sobie ogromny statek wycieczkowy, szok Milka - 2008-01-17, 23:26 Wszystko przed nami A może uda nam się zorganizować podróż po całej Europie - tylko że wtedy do końca roku mozemy sie nie wyrobić Joanna.Wojtek - 2008-01-17, 23:36 a po co się śpieszyć, miesiąc miodowy mozna lekko przedłużyć a jak sa ku temu mocne przesłanki to tymbardziej ja bym się nie zastanawiała lubię podróżować Agata - 2008-01-18, 11:02 My jeśli gdzieś pojedziemy to skromnie, albo Niemcy, albo gdzieś na południe Polski. Może Dolny Śląsk. marta - 2008-01-18, 12:51 my planujemy wybrac sie na malediwy ale jeszcze nie ma ofert na pazdziernik takze czekamy bossanova - 2008-01-18, 13:01 marta, jak to nie ma? a z jakim biurem chcecie jechać? ja mam w domu pełno ofert na październik. marta - 2008-01-18, 13:02 ja mam katalog tui i jest wazny do kwietnia tylko bossanova - 2008-01-18, 13:07 Kochana ja mam w domu chyba ze cztery katalogi TUI, idź do biura i poproś nowe Na pewno dostaniesz katalog TUI u mojej koleżanki w House of Travel, koło okrąglaka przy ul Mielżyńskiego, koleżanka to Magda marta - 2008-01-18, 13:08 oki dzieki jak znajde chwile na pewno sie przejde Milka - 2008-01-18, 20:37 Marta, w podróż wybieracie się z córeczką? marta - 2008-01-18, 21:27 jeszcze sie zastanawiamy ale jezeli pojedziemy bez z niej to wiemy na pewno ze po powrocie zeby jej to zrekompensowac polecimy do tunezji na tydzien Milka - 2008-01-18, 22:26 No nie wiem Marta, ale na Twoim miejscu bałabym się zabrac córkę na Malediwy, czy chociażby do Tunezji. Nie wiem czy o tym pomyślałaś, ale taka zmiana klimatu może byc dla dziecka niebezpieczna - tym bardziej w Tunezji bardzo szybko można zachorować pijąc tamtejsza wodę, nawet jeśli jest ona przegotowana. Znam wiele przypadków, gdzie właśnie rodzice ze swoimi pociechami lecieli na północ Afryki i zamiast cieszyć się urlopem to większośc czasu spedzili w szpitalu. Nie chcę Cię Marta straszyć, ale zwróć na to uwagę. Raf - 2008-01-18, 22:38 Milka, dlatego w Tunezji pije się oryginalną pepsi, a do posiłków ich mineralną lub coś z alkoholi - wino, piwo. Problem właśnie z dziećmi, które są za małe na tego typu napoje. Milka - 2008-01-18, 22:42 Raf, ale nawet taka zwykła czynność jak umycie zębów juz jest niebezpieczna. No chyba że ktoś będzie płukał zęby w mineralce, pepsi czy napoju wysokoprocentowym marta - 2008-01-19, 09:56 Milka, dzieki bardzo na pewno zwroce na to uwage Raf - 2008-01-19, 15:39 Z resztą z tego co pamiętam to i w Tunezji są normalne sklepy. Butelkowa niegazowana będzie więc również i to znanych marek. bossanova - 2008-01-19, 18:07 Ja nie mam zamiaru jeździć gdzieś daleko z moimi dziećmi kiedy będą małe. Po pierwsze dziecko się zmęczy podróżą i zmianą klimatu, po drugie dziecko trzeba pilnować i jeśli nie daj Boże się rozchoruje to nici z odpoczynku, a po trzecie dziecko i tak nie zapamięta wakacji. Dlatego osobiście zdecydowałabym się na podróże po Polsce z małym bobo Agata - 2008-01-19, 18:14 bossanova, my z dziećmi czy bez wybieramy podróże po Polsce Teraz nam się marzą Mazury i Wilczy Szaniec, ale póki co nie było nas na to stać. Milka - 2008-01-19, 19:03 Ja również jestem za zwiedzaniem Polski Wielu rodaków nawet nie wie ile niesamowitych miejsc można zobaczyć na miejscu, w kraju, a wyjeżdża na drugi koniec świata... Jest to troszkę przykre... Ja rozpoczynałam moją przygodę z turystyką od zjeżdżenia Polski wzdłuż i wszerz i każdemu taka lekcję geografii Polski polecam A teraz czas na zagraniczne wojaże Raf - 2008-01-19, 22:46 Milka, racja! Mi zostały już tylko Mazury, a sporo wrażeń miałem i mało kto o tym wie, że tuż za granicą też piknie Myślę tu np o rodzinie jaskiń, w tym lodowa na Słowacji ![]() czy fenomenalny szlak w Słowackim Raju o nazwie Sucha Bela ![]() ![]() ![]() Moje dziecko to przeszło!!! Mając 5 lat bossanova - 2008-01-19, 23:11 Raf, ot roztropny tatuś Ja bym się bała sama, a co dopiero puszczać tam dziecko Raf - 2008-01-19, 23:14 bossanova, on doszedł na Morskie Oko i do Czarnego Stawu... ale w drodze powrotnej już go prawie niosłem. 12 km w jedną stronę magda.w. - 2008-01-19, 23:23 A ja mam pytanie o te Malediwy. Bo z wydaje mi się, że taka przyjemność na 2 tygodnie to wyniesie ok. 25 000 zł. W tym liczę już kieszonkowe i to cena na 2 osoby. Macie może jakieś tańsze oferty? Bo wydaje mi się, że tyle kasy na 2 tygodnie to byłaby już przesada. Przynajmniej w naszym przypadku Raf - 2008-01-19, 23:30 magda.w., te Malediwy, to dla mnie taki kosmos, że ja nawet nie wiem, co tam są za atrakcje. Generalnie za taki szmal, to bym udał się w miejsce mityczne, jak np. dla mnie to miasto Inków - Peru - Machu Picchu i temu okoliczne miejsca... albo z Pawlikowską i jej ludźmi są wyprawy, to jest prawdziwe przeżycie... tak mi się wydaje. Agata - 2008-01-19, 23:31 A ja bym całą Polskę objechała Milka - 2008-01-19, 23:33 Magda zawsze można wybrać się w romantyczną podróż na Malediwy tratwą... Zawsze to taniej niż samolotem marta - 2008-01-20, 10:46 ok podroz na Malediwy kosztuje ale widoczki i te chatki to cos cudownego i myslac ze bedac tam sam na sam w podrozy poslubnej to jest to idealne miejsce co prawda moja druga połowa chce do Dubaju wiec jeszcze nie wiadomo dokad sie wybierzemy Joanna.Wojtek - 2008-01-20, 11:14 na Malediwach, wprawdzie nie wiem gdzie, jest jakaś wioska gdzie domy osadzone są nad wodą (dosłownie) a każda podłoga w nich jest ze szkła i widac przepiękne żółwie, które pływają wprost pod Twoimi stopami cudowny widok, doświadczyliśmy tego kilka razy nad Atlantykiem. kiedy dość wcześnie obudziła nas oceaniczna bryza zawsze kładliśmy się na naszym molo i wpatrywaliśmy się w wodę, gdzie kraby i zółwi to był standart wczesnym rankiem ... nawet mój na pozór twardy i niby obojętny na piękno natury Wojtek był zachwycony to napewdę duzo ... Polecam miejsca gdzie nie tylko zabytki, góry i woda mają nam umiliś pobyt marta - 2008-01-20, 11:18 Joanna.Wojtek, chyba mowimy o tym samym miejscu bo ja własnie znlazlam takie miejsce dzie dokmi sa na wodzie dlatego uwazam ze jest to cos odpowiedniego na podroz poslubna a nie zwiedzanie Joanna.Wojtek - 2008-01-20, 11:21 no to pewnie to samo miesce, bo wątpię by całe Malediwy były " na wodzie " widziałam to w TV , namiastkę miałam w USA i polecam gorąco chyba pł ranka bym leżała na podłodze w domu i patrzyła na zwierzaczki pływające swobodnie ... szkoda, że fotki mie nie za bardzo powychodziły ale Wam życzę powodzenia Agata - 2008-01-20, 13:20 A ja nie wyobrażam sobie leżeć przez 2 tygodnie plackiem w domku albo na plaży. Rozumiem odpoczynek, delektowanie się itd. ale bez przesady. Można się wysypiać, zachwycać pięknem, ale nie całymi dniami. Milka - 2008-01-20, 21:45 Agata, ja mam tak samo, nie lubię wylegiwac się całymi godzinami na plaży. Odkąd pamiętam odpoczywam aktywnie i również w ten sposób się relaksuję, więc pewnie na Malediwach po 2 dniach juz bym się znudziła, co nie oznacza, że nie chciałabym tam pojechać. I nawet podróż poślubną spędzę aktywnie Agata - 2008-01-20, 21:48 Milka, widać jesteśmy jednomyślne! Fakt, zobaczyć coś takiego, to na pewno niesamowite uczucie, ale żeby kupę czasu się tym zajmować, to już niekoniecznie U nas cała "podróż poślubna" stoi pod znakiem zapytania i szczególnie się na nic nie nastawiamy Może po prostu gdzieś na weekend wyskoczymy. Milka - 2008-01-20, 21:56 Taka spontaniczna podróż poślubna moze być naprawdę fascynującym i niezapomnianym przeżyciem, więc jak najbardziej jestem za Agata Agata - 2008-01-20, 22:00 Może Szymon mnie gdzieś porwie. W końcu zaplanował około miesiąca urlopu na okres ślubny i poślubny Milka - 2008-01-20, 22:10 Może Szymon mnie gdzieś porwie. W końcu zaplanował około miesiąca urlopu na okres ślubny i poślubny No to będzie "Uprowadzenie Agaty" Agata - 2008-01-20, 22:12 Milka, o właśnie I jeszcze coś się zgadza... Agata nie będzie miała nic przeciwko! Milka - 2008-01-20, 22:14 No to ładnie się zapowiada Agata - 2008-01-20, 22:17 Zaraz nas Raf opieprzy że zamiast o podróży to jakieś fantazje uprawiamy Milka - 2008-01-20, 22:22 Agata, ależ my cały czas o podróży myślimy Raf - 2008-01-21, 11:30 Zaraz nas Raf opieprzy że zamiast o podróży to jakieś fantazje uprawiamy Temat jest podróż marzeń... a fantazjujcie... potem jakiś romans z tego napiszę Evelinka23 - 2008-01-28, 19:20 A nam się marzy podróż poślubna do Rzymu . Raf - 2008-01-28, 20:11 A nam się marzy podróż poślubna do Rzymu . Jakieś względy kościelne? Bo raczej marzenia są bardziej wygórowane. Evelinka23 - 2008-01-28, 20:46 No cóż, niektórym marzy się Machu Picchu a nam "tylko" Rzym... Raf - 2008-01-28, 21:12 No cóż, niektórym marzy się Machu Picchu a nam "tylko" Rzym... Nie no spoko, ale co Tobą kieruje, że akurat Rzym, zabytki, spawy kościelne, widzi misię? Evelinka23 - 2008-01-28, 21:54 Wszystko razem - i zabytki, i sprawy religijne.. . Raf - 2008-01-28, 21:55 Evelinka23, w Rzymie nie byłem, ale z zabytkami, to Florencja powala... peem - 2008-01-28, 22:05 No cóż, niektórym marzy się Machu Picchu a nam "tylko" Rzym... Rzym jest genialny, ale jeszcze lepsze są te nadmorskie małe miasteczka... Mógłbym tam mieszkać. Polecam wybrać się do Santa Severa na przykład. http://maps.google.com/ma...63858&z=11&om=0 Evelinka23 - 2008-02-18, 21:18 Odmieniło nam się- jednak jedziemy do Paryża. Stwierdziliśmy, że najlepszym miejscem na podróż poślubną będzie właśnie Miasto Zakochanych- czyli PARYŻ . Rzym musi poczekać . Agata - 2008-02-18, 21:21 Evelinka23, do Rzymu możecie wstąpić "po drodze" Świetne miejsce! Zazdroszczę i czekam na Wasze wspomnienia z podróży! Joanna.Wojtek - 2008-02-18, 22:51 Fajnie macie, nam podróż poslubna się trochę odłozy w czasie musimy poczekać aż Wojtek obroni magistra, broni wprawdzie 4- 5 miesięcy przed czasem ale i tak to wypada na luty czyli 4 miechy po slubie i dopiero po obronie gdzieś wylecimy a ja chciałabym tak do tygodnia po ślubie no coż, zachciała nam się brać ślub an studiach to i konsekwencję tego jakieś będą ja będę dłużej studentką Agata - 2008-02-18, 23:21 Joanna, a pocieszy Cię fakt, że nam raczej w ogóle nie uda się wyjechać? Chcielibyśmy bardzo wyrwać się gdzieś chociaż na weekend, ale na dzień dzisiejszy nie bardzo to widzimy. Joanna.Wojtek - 2008-02-19, 09:06 Agata, wcale mnie nie posiesza ten fakt, bo nie lubię jak moim znajomym nie udaje się realizowac marzeć ja tak tylko dostałam smutku na twarzy kiedy czytałam o podróży Eweliny ale już jest ok chciałam się poprostu wygadać u nas się pewnie skończy na tym, że w wakacje skoczymy do Milena i koniec Dunia - 2008-02-19, 14:43 Nie lubię Francji ani Francuzów, ani francuskiego jedzenia- mam złe wspomnienia i uważam, że Paryż jest przereklamowany. Ale w sumie nie ważne gdzie, nie ważne jak, ważne, żeby sobie razem gdzieś wyjechać. Joanna.Wojtek - 2008-02-19, 17:21 Dunia, mam podobne zdanie o Francuzach, zakochani w sobie, po angielsku nie chce im się nigdy gadać, Franca, jak byłam ok. kilometr od wieży Eifla ok. 4 w nocy to tego co widziałam nie życzę nikomu, gdyby nie to, że jestem z dwoma rosłymi kolesiami nie wiem czy bym z tamtąd wyszłam. Budrel dosłownie na ulicy sie odbywa, panienki latały tylko w stringach i pończochach, smród, brud, chodniki zawalone śmieciami, a i wiezy nawet nie byo widać samo centrum jest ok, ale nie radzę poruszać się poza głównymi szlakami, a i język francuski mocno się pewnie przyda i ja bym wzięła swoje jedzienie bo ichnie jest ... mało powiedziane obleśne Agata - 2008-02-19, 19:37 Ja byłam kiedyś w Strasbourgu. I sytuacja była komiczna! We trzy - mama, siostra i ja - wchodziłyśmy do sklepu i było tak: "Good morning", "Bonjour", "Guten Tag" Każda mówiła jak jej pasi! Oczywiście na do widzenia identycznie I nie wspominam jakoś źle Strasbourga. Może to jest tak, jak i u nas...? Warszawa jest okropna pod wieloma względami, ale iluż my tam mamy Warszawiaków z krwi i kości? Podobnie... popatrzcie Londyn... miks narodowościowy, że aż miło! Evelinka23 - 2008-02-20, 13:19 Joanna, dzięki za "zachęcenie" . Mam jednak nadzieję,że moje refleksje odnośnie Paryża będą zupełnie inne niż Twoje . Dunia - 2008-02-20, 13:26 A Agata dogadałyście się w którymś z języków? Bo tak jak pisze Joanna- Francuzi mówią tylko po francusku. Evelinka sorry, ale takie są nasze wspomnienia... Na pociechę dodam, że architektura jest wspaniała, a jeśli się nie lubi ich różnych "specjałów", to zawsze pozostają pyszne sery, brioszki i croisonty Agata - 2008-02-20, 14:16 Dunia, pani odpowiadała każdej, ale my w wielkie konwersacje się nie wdawałyśmy. Z kolei i knajpce pani zrozumiała, że chcemy "WATER" bossanova - 2008-02-20, 14:22 Evelinka23, ja mam z Paryża miłe wspomnienia A jedziecie też do Disneylandu? Agata - 2008-02-20, 14:25 Evelinka23, późnym wieczorkiem przejrzę artykuł na temat Paryża, który wczoraj mi się "napatoczył". Coś tu na pewno wyskrobię z niego Evelinka23 - 2008-02-20, 17:25 Nazwa wycieczki: Paryż Miasto Marzeń- 8 dni . Na zwiedzanie Paryża będziemy mieć 6 dni(+ 2 dni na dojazd i wyjazd). Juz teraz zamawiamy wycieczkę, bo im prędzej się zamówi, tym jest taniej. Teraz akurat są promocyjne ceny na wyjazdy we wrześniu- a ten okres właśnie nas interesuje. Oto skrócony program dla zainteresowanych : dzień przyjazdu: spacer wieczorem po Montmartre - dzielnicy nocnego życia ze słynnym Placem Pigalle, niezliczonymi teatrami i kabaretami (m.in. Moulin Rouge), bazyliką Sacre Coeur (która od końca XIX w. stała się symbolem paryskiej pobożności) i Placem du Tertre 2dzien:Wersal- słynny kompleksu pałacowo-ogrodowego zbudowanego przez Króla-Słońce - Ludwika XIV :Salą Lustrzana, apartamenty Madame de Pompadour oraz niepowtarzalne ogrody. Nastepnie najstarsza część miasta - Wyspa Cite: Katedra Notre Dame - najwspanialszy zabytek sztuki sakralnej z XIII w. , Pałac Sprawiedliwości (dawny Pałac Królewski), Sainte Chapelle ze wspaniałymi witrażami i najstarszy murowany most Pont Neuf. Następny punkt: Wieża Eiffla. Wjazd na wysokość około 300 m i możliwość obejrzenia niezwykłej panoramy. Następnie zwiedzenie Centrum Pompidou, jednej z najbardziej ekstrawaganckich budowli miasta przypominająca skrzyżowanie łodzi podwodnej z rafinerią. 3dzień:spacer po Dzielnicy Łacińskiej: miasteczko studenckie i słynny paryski uniwersytet - Sorbona oraz Panteon. Następnie wizyta w Muzeum Rodina. Kolejnym punktem programu będzie Cmentarz Pere Lachaise, najsłynniejsza nekropolia Paryża, gdzie każda chwila jest podróżą w przeszłość znaczoną mogiłami m.in.F.Chopina, M.Walewskiej, E.Piaf, mauzoleum Abelarda i Heloizy, H.Bazaka itd. Wieczorem rejs statkiem po Sekwanie, by jeszcze raz obejrzeć najciekawsze, wspaniale podświetlone zabytki. 4.dzień:zwiedzanie Muzeum Perfum „Fragonard”, gdzie będzie poznać proces produkcji perfum i historię kwiatowego przemysłu. Na koniec będzie można zakupić oryginalne perfumy w cenach fabrycznych. Następnym punktem programu będzie Luwr ze wspaniałą kolekcją arcydzieł sztuki europejskiej: słynna i tajemnicza Monę Liza, Wenus z Milo, Nike z Samotraki itp... Ostatnim punktem programu będzie Gare d’Orsay wspaniałe muzeum impresjonistów zlokalizowane w dawnym budynku dworca kolejowego. Wieczorem spacer po przepięknych Champs Elysees, najsłynniejszej alei świata. 5.dzień:Dzień wolny na realizację własnego programu środkami komunikacji miejskiej 6.dzień: przejazd metrem do Muzeum Figur Woskowych, gdzie zobaczyć można najsławniejsze postaci świata - niemal jak żywe!, następnie udamy się do La Defense - supernowoczesnej dzielnicy, przypominającej trochę nowojorski Manhattan. Dzielnica ta to ogromne centrum handlowe (ponad dwieście sklepów pod jednym dachem). Gdyby ktoś był zainteresowany: www.rainbowtours.pl przybliżony koszt wycieczki w tym okresie kiedy my jedziemy: 1031zl/os Milka - 2008-02-20, 17:37 Ja jednak jestem zdecydowanie przeciwna spędzaniu podróży poślubnej w grupie... Nie dosyć, że cały czas jest się zdanym na pilota/przewodnika, to na dodatek jeszcze trzeba się trzymać planu... Evelinka23 - 2008-02-20, 17:45 Co zrobić, języka nie znamy wiec chyba lepiej poruszać sie w grupie . Evelinka23 - 2008-02-20, 17:46 Najważniejsze że w hotelu będziemy sami . Milka - 2008-02-20, 17:49 Ważne żebyście wrócili zadowoleni Evelinka23 - 2008-02-20, 17:53 Zgadza się . Z pewnoscią nie będzie nam przeszkadzać towarzystwo innych osób w ciągu dnia . Tak jak napisałam wyzej- wolimy poruszać się w grupie. Ważne że wieczory będziemy mieli tylko dla siebie . Agata - 2008-02-20, 18:29 Są plusy i minusy, jak zawsze. Trzeba twardo trzymać się planu, przewodnika i grupy, ale z drugiej strony coś zwiedzamy - co nie zawsze jest możliwe "we dwoje", czegoś się dowiadujemy, nie martwimy się aż tak o język, a jednak tak jak Ewelina napisała wieczory są wolne od obcych ludzi! No i przy okazji można poznać kogoś fajnego, z kim później będzie się utrzymywało kontakt Wiadomo, że w obcym kraju nie czujemy się tak swobodnie jak u siebie i jeśli nastawiamy się na jakąś aktywność, to wygodniej jest poruszać się w grupie! Już gdzieś pisałam, że wakacji nie potrafię spędzić w letargu na plaży więc jak najbardziej pomysł mi się podoba! Będziecie trochę zmęczeni, trochę znudzeni - bo mimo etykietki "Paryż - fantastyczne miasto" na pewno nie wszystko jest aż tak warte uwagi - ale co zobaczycie to Wasze! Wspomnienia i wrażenia zostaną na zawsze! aguha - 2008-02-20, 21:09 Mi się marzy podróż po Egipcie... 14 dni z czego połowa spędzona na wylegiwaniu a połowa objazdówka - oboje lubimy zwiedzać! Już mieliśmy upatrzoną ofertę, miał to być prezent dla nas od teściów.. w zamian za brak wesela. Hmmm.. może dziwnie zabrzmiało.. no ale wybór albo jedno albo drugie Początkowo byliśmy przekonani, że chcemy wycieczke! Ale jednak po głębszym zastanowieniu i moich rozterkach zdecydowaliśmy się na wesele. Więc podróż marzeń nieco się oddaliła Nie wszyscy się z tego cieszą, jakby nie było wycieczka wychodziła w kalkulacjach taniej Ale nie tracimy nadziei, że uda nam się wyjechać, choćby na 7 dni! Być może już nie na tę wycieczkę... stwierdziliśmy, że chyba wybierzemy jakieś last minute zaraz po ślubie Takie małe szaleństwo nam nie zaszkodzi Zobaczymy gdzie nam się uda wybrać w podróż poślubną Joanna.Wojtek - 2008-02-20, 22:13 Evelinka23, nie chciałam zniechęcić tylko przedtawiłam obraz Raryża, którego Wy napewno nie ujrzycie Ja tam byłam w interesach, musieliśmy dostarczyć towar na czas na miejsce i stąd taka godzina w takim miejscu Fakt, że byłam z 2 facetami był taki, że oni mięsniaki a ja jako tłumacz w ciągu dnia widziałam lepsze strony tego uroczego miasta, faktycznie miasto miłości a w grupie zobaczycie to czego sami byście nie zobaczyli, pewnie w połowe. Nigdy bym nie pomyślała ale we Francji było mi strasznie trudno się poruszać, jakoś pełno małych uliczek, zakrętów i nigdy bym nie przypuszczała, że wieczorem (gdzie ejst busy) w Nowym Yorku będzie łatwiej niż za dnia w Paryzu ale w grupie nie zginiecie i dowiecie się ciekawych rzeczy. Wieczorkiem, już popołudniu. Smykniecie sobie na zachód słońca z butelką szampana, kiedy Twój Luby będzie brać prysznic Ty możesz wyjąc z magicznej walizki płatki kwiatów i rozsypać na łożku ... a później wybierzecie się z drineczkiem i słodyczami posiedzieć na plaży Napewno będziecie zadowoleni, wycieczki zoorganizowane zawsze sa ok Agata - 2008-02-20, 22:15 plaży? Paryż i plaża? czego nie wiem o Paryżu? Agata - 2008-02-21, 00:47 Ewelina, wklejam, co gazeta, którą kupiłam "pisze" o Paryżu. W Paryżu zakochani kochają po swojemu. To jest piękniejsze od najpiękniejszych dni. To czyni wiosnę, a wiosna miłość. Frank Sinatra Tak o Paryżu śpiewał Frank Sinatra i nie mylił się, bowiem Paryż od stuleci jest mekką dla zakochanych. Kwieciste bulwary, romantyczne kawiarenki, pachnące parki, wąskie uliczki przyciągają niczym magnes żądnych gorących wrażeń kochanków. Zakochani powinni koniecznie zaplanować weekend w Paryżu. Proponujemy zatem spacer brukowanymi ulicami stolicy romantyzmu, aby zobaczyć, co zakochana para powinna zobaczyć. Paryska pogoda sprzyja spacerom, gdyż tutejszy klimat jest nieco cieplejszy i łagodniejszy niż w Polsce. Nasza wędrówka zaczyna się od symbolu Paryża, którym jest wieża Eiffla. Metalowa konstrukcja ma aż 320 metrów wysokości i 3 platformy widokowe. Można z niej podziwiać wspaniałą panoramę miasta lub zjeść romantyczny posiłek w jednej z knajpek znajdujących się na niższych platformach. Jeśli para szuka wyjątkowego miejsca do zaręczyn, to słynna wieża doskonale się do tego nadaje. (Mężczyzno, jeśli jeszcze się nie oświadczyłeś, a zamierzasz to uczynić, nie czekaj - rezerwuj bilety do Paryża na najbliższy weekend!). Romantyczna podróż nie może obyć się bez odwiedzenia wzgórza i dzielnicy artystów Montmartre. Zaułki, którymi niegdyś przechadzał się Chopin, Degas czy Picasso, wprowadzą w magiczny nastrój. Na szczycie wzgórza ukaże się bazylika Sacre-Coeur z najcięższym na świecie dzwonem "Savoyarde". Jego serce waży aż 500 kg. Jeśli zwiedzającym podobał się film o zakochanej Amelii, warto odwiedzić bar, w którym pracowała - Le Deux Moulins. Jeżeli oblubieńcy pragną poczuć się jak dwoje zakochanych milionerów, muszą odnaleźć Rue de Rivioli - uliczkę typowo handlową, gdzie znajduje się mnóstwo luksusowych sklepów. Niekoniecznie trzeba kupować. Można po prostu wejść i poprzymierzać, podając się za nowobogacką parę nowożeńców. Warto skosztować również paryskiej kuchni. Restauracje są otwarte niemal przez całą dobę, również w weekendy. Można w nich skosztować wszystkich najwykwintniejszych specjałów francuskiej gastronomii i zaspokoić pragnienie doskonałym winem. Kuchnia stanowi ważny element w życiu paryżan, a francuscy mistrzowie patelni łączą tradycje kulinarne wszystkich kontynentów. Każdy znajdzie coś dla siebie. Każda metropolia ma swoją słynną ulicę. Spędzając weekend w Paryżu, nie wolno ominąć Pól Elizejskich, po których koniecznie trzeba pospacerować. Idąc w objęciach w cieniu plantów, dochodzi się do części turystycznej, w której mieszczą się wykwintne restauracje, kawiarnie i ekskluzywne sklepy. Odwiedzający na pewno zobaczą na którejś ze żwirowych alejek mijającego ich konnego jeźdźca, przypominającego wyglądem D'Artagnana. Gdy zakochani ciągle patrzą na świat przez różowe okulary, nie może ich zabraknąć w romantycznej dzielnicy przypominającej starówkę - le Marais. Tam znajduje się Place de Vosges - najstarszy plac Paryża, gdzie wszystkie budynki mają różowe fasady, a ulice wypełnia muzyka. Można zatańczyć taniec pełen namiętności, jak to miało miejsce na pierwszych randkach. Jeśli para pragnie zapoznać się z typowo kulturalną częścią Paryża, to idealnym miejscem będzie Luwr. W jednym z największych muzeów sztuki na świecie, poczuje się magię XVI - wiecznych czasów, kiedy to Leonardo da Vinci malował Mona Lisę, albo epokę starożytności, kiedy popatrzy się na słynną Wenus z Milo. Na zwiedzanie całego muzeum nie wystarczy weekendu. A warto jeszcze zwiedzić Bastylię, w której obecnie mieści się paryska opera i kabaret Moulin Rouge oraz wspaniała gotycka katedra - Notre Dame. W czasie wycieczki przyda się trochę powiewu świeżości. Kroki należy skierować do Lasku Bulońskiego, Ogrodu Luksemburskiego lub na Pole Marsowe. To ostatnie miejsce od prawie wieku kusi pięknymi alejkami, sadzawkami i wodotryskami. Romantyczne parki stworzone są dla romantycznych, pełnych wrażliwości ludzi, którymi są przecież zakochani. Jeżeli przyjdzie ochota na relaks i lampkę wina w wyjątkowym otoczeniu, warto wybrać się na rejs stateczkiem po Sekwanie, szczególnie nocą. Nastrój i gra świateł pozostawią niezapomniane wrażenia. Szczególną atrakcją są niesamowicie podświetlane mosty, jak np. Pont Neuf, Pont Royal czy Most Aleksandra III. Na dokładne zwiedzanie Paryża nie wystarczyłoby miesiąca, ale na romantyczny weekend można wybrać kilka miejsc, które sprawią, że te dni na długo pozostaną w pamięci. Najważniejsze, że zakochani spędzą je wspólnie i przeżyją wyjątkowe chwile tylko we dwoje. Zapomną o upływie czasu i będą rozkoszować się chwilą. Olga Ciechomska ("Moda na ślub" Nr 1(19)/08) Evelinka23 - 2008-02-21, 20:33 Agata, dzięki. Artykuł brzmi zachęcająco. Wprost nie mozemy doczekać się naszej podróży poślubnej . Joanna.Wojtek - 2008-02-22, 12:10 Evelinka23, tak jak każdy chyba wszyscy z nas woleli by jeśc romantyczną kolację na wieży Eifla z mężem niż biegać za migdałami lepiej wspomniać niż przygotowywać Agata - 2008-02-23, 21:41 Jakby ktoś chciał podziwiać namiastkę Paryża, Watykanu, Londynu i innych pięknych miast europejskich, to pod Wadowicami, w miejscowości Inwałd znajduje się Park Miniatur, w którym wszystkie piękności architektoniczne Europy i nie tylko zostały zebrane. Przyjemność trochę kosztuje, ale mimo wszystko... niezła frajda ![]() ![]() bossanova - 2008-02-23, 22:34 Agata, a byłaś tam osobiście? możesz polecić, że warto? Agata - 2008-02-23, 22:39 bossanova, byliśmy w Małopolsce w wakacje. M.in. w tym parku. W samym parku stwierdziliśmy, że cena trochę przesadzona... zapłaciliśmy ponad 30 zł. Ale teraz, kiedy sobie wspominam, to nie żałuję Tak to już jest z podróżami. Na pewno jest to większa atrakcja dla dzieciaków. Są tam poza miniaturami budowli labirynt z takich krzaczków i namiastka lunaparku w postaci Autodromu. Cały czas się rozbudowują, więc może teraz jest tam coś więcej, niż kiedy my byliśmy. Odsyłam do stronki http://www.parkminiatur.com/ zabcia - 2008-03-14, 15:27 EWELINKA23 jeśli marzy Ci się wyjazd do Paryża to osobiscie polecam. Nam sie tam baaaardzo podobało, jedzenie też smaczne, można poznać smaki różnych kuchni ( osobiście bardzo przypadła nam do gustu kuchnia . Aczkolwiek to jest wszystko kwestia gustu oczywiśćie. Mi osobiscie Paryż się bardzo podobał byliśmy w sierpniu pogoda dopisywała - a w tym okresie dużo francuzów wyjeżdza na urlopu wiec miasto okupowane było przez wczasowiczów. Jednak nie polecę Ci żadnego biura podróży ponieważ nie jechakiśmy z biura podrózy ( jedynie przelot przez tanie linie) a reszte sami Mam nadzieję, że jeszcze sie tam wybierzemy . w sumie byliśmy tam 2 tyg a i tak czasu nie starczyło by wszystko co chcieliśmy zwiedzić. Raf - 2008-03-14, 17:58 zabcia, podaj więcej szczegółów co do linii lotniczych i hotelu w którym mieszkaliście. Jakie koszty Wam wyszły, skąd lot, strona www hotelu, gdzie i jakie jedzenie itd. W sumie jestem zainteresowany taką formą podróży. Milka - 2008-03-14, 18:27 Raf, nie za wygodny jesteś? Chciałbyś mieć wszystko podane na tacy Agata - 2008-03-14, 18:29 Myślę, że to są cenne informacje, jeśli zabcia była zadowolona. Raf, czy Ty też jesteś zwolennikiem podróży na własną rękę? Evelinka23 - 2008-03-14, 19:03 Raf, chyba nie planujesz zabrać się z nami na podróż poślubna ? Agata - 2008-03-14, 19:05 Evelinka23, a nie słyszałaś, że Raf się wkręca w podróż z forumowymi parami i robi "gratis" zdjęcia z podróży? A myślisz czemu my nigdzie nie jedziemy? Evelinka23 - 2008-03-14, 19:06 Agata, no to się nie dziwię . Raf - 2008-03-14, 19:46 I prowokują, i prowokują... a potem znów będzie, że świntuszę Agata, czy jestem zwolennikiem, no generalnie tak, ale nie wszędzie się da. Dodatkowo z racji przede wszystkim finansowej przestaliśmy w pewnym okresie jeździć za granicę (no aż tak wiele tego nie było z resztą). Ale po Włoszech na przykład kiedyś to natrzaskaliśmy z kumplem kilometrów, przewodnik do ręki na przód. Fajnie było Agata - 2008-03-15, 00:29 Raf, my tak robimy, tyle że w Polsce. Sami planujemy co chcemy zobaczyć, wybieramy nocleg, a jeździmy samochodem, po prostu. Czasem wiadomo... plany się weryfikują na miejscu, ale generalnie już w kilku miejscach w ten sposób byliśmy. I jak do tej pory nie zdarzyło się, żebyśmy źle wybrali czy coś. Zawsze wracamy zadowoleni Raf - 2008-03-15, 00:47 Agata, po Polsce to wolę jednak już wcześniej zarezerwowany nocleg, bo lubimy mieć już jako takie warunki i z racji dziecka, nie szukać dopiero na miejscu. Natomiast później bardzo dużo jeździmy i zwiedzamy. Np. jednego roku mieliśmy co chwila jakieś zamki na trasie zwiedzania. Bo był Malbork, Nidzica, Brodnica i Golub-Dobrzyń. Dziecko pytało później... czy jeszcze jakieś zamki będziemy zwiedzać zabcia - 2008-03-15, 08:32 a Raf jeśli idzie o tanie linie lotnicze to lecielismy z Katowic a bilety bukowalismy w poznaniu na św. Marcinie WIZZ AIR tymi liniami lecieliśmy a ladowanie było w Paris Beauvais. Po każdym ladowaniu z tamtad jest bezpośrednio autobus do centrum Paryża. A co do noclegu hmmm i tu Cię zmartwie nocleg mieliśmy darmowy w samym paryżu z widokiem na La Defence a to dlatego , że znajomy wyjeżdzał na wakacje w tym czasie i zaproponował nam Bysmy przyjechali w tym czasie co ich nie ma i mielismy 3 pokojowe mieszkano do dyspozycji , bajka . Wiec co do noclegu to Ci nie powiem jak sie koszty kształtuja ale no jeśli myślisz o noclegu w samym Paryzu to musisz się liczyć z kosztami. A jeśli chodzi o sposób przemieszczania sie po Paryzu to metro jest niezastapione i jeżdzi dosłownie co chwilke, nie to co komunikacja w nas więc z tym nie ma problemu. a poza paryz np. do Wersalu czy parków rozrywki tez można sie besz problemu dostać. Ale jeśli byś chciał to mogę Ci dac namiary na południe Francji ( lazurowe wybrzeże ) lub w Hiszpani na Costa Brave - bylismy na właśna reke w jednym i drugim miejscu na 3 tyg ale autkiem z tego względu, że chcielismy też w różne miejsca pojeździc - super uważam, że lepsze niż wycieczka zorganizowana można sobie zorganizować czas tak jak nam odpowiada a nie jak jest to odgórnie ustalone. Ale no nie wszędzie bym odważyła się jechać na własną rękę. To tyle jeśli mówimy o letnich wyjazdach na własna rękę reszta to niestety przez biuro podróży ale to akurat można sobie samemu sprawdzić. A może ma ktos z was jakieś ciekawe miejsce do polecenia na Korsyce???? bossanova - 2008-03-15, 09:44 U nas już decyzja zapadła, jedziemy na Wyspy Kanaryjskie, na Fuerteventurę na 9 dni z biurem ITAKA Zamawiamy w tym miesiącu, bo są promocje First Minute. Fuerte ventura po hiszpańsku znaczy przygoda, mam nadzieję, że będzie to cudowna podróż Agata - 2008-03-15, 09:47 Agata, po Polsce to wolę jednak już wcześniej zarezerwowany nocleg, bo lubimy mieć już jako takie warunki i z racji dziecka, nie szukać dopiero na miejscu. Natomiast później bardzo dużo jeździmy i zwiedzamy. Np. jednego roku mieliśmy co chwila jakieś zamki na trasie zwiedzania. Bo był Malbork, Nidzica, Brodnica i Golub-Dobrzyń. Dziecko pytało później... czy jeszcze jakieś zamki będziemy zwiedzać Raf, my nocleg też rezerwujemy, tyle że zawsze jest to nocleg niesprawdzony. Sami testujemy A jeśli chodzi o zamki... na południu trochę tego jest! Książ i te sprawy Może kolejnym razem się tam wybierzecie. Byłeś w Książu? Baaardzo polecam, piękny zamek i wspaniałe ogrody! Naszym celem będą teraz najprawdopodobniej Mazury. Koniecznie chcemy się wybrać w okolice Wilczego Szańca. Ale to chyba pozostawimy na przyszły rok dopiero. Poza dłuższymi wypadami zdarzają nam się takie 1-dniowe. I może w tym roku uda nam się wyskoczyć do Torunia, jest stosunkowo blisko, a też warto co nieco zobaczyć. Raf - 2008-03-15, 10:02 Agata, w Książu nie byłem, a i Mazury też mam na mapie miejsc niezwiedzonych, ale to chyba dopiero przede mną i nie w tym roku. Co do zamków dodam, że Golub-Dobrzyń nie zrobił na mnie wrażenia, głównie przez ubogie wnętrza i kiepską przewodniczkę. Kultowy jest Malbork... normalnie wypas Toruń oczywiście warty odwiedzenia, byłem w podstawówce oraz kilka lat temu. Po drodze możesz zahaczyć Ciechocinek w tym sławne tężnie. Agata - 2008-03-15, 10:29 Raf, a nie byliście zaszokowani cenami w Malborku? Bo tam z kasą ostro koszą, przynajmniej teraz. Raf - 2008-03-15, 15:43 Agata, oj były ceny, chyba z 80 zł/osoba. Ale co zrobisz... niby masz w tym parę godzin zwiedzania, przewodnika itd. Wejdziesz np do jakiegoś aqua parku i cena będzie równie wysoka. Agata - 2008-03-15, 15:46 Raf, no to oczywiste, że w porównaniu z tego typu atrakcjami będzie mniej więcej tak samo... ale ja zawsze sobie myślę "Jedź teraz z trójką dzieci do takiego Malborka"... i strasznie mnie to dobija, że w takich ciekawych miejscach jest tak drogo. Zero prorodzinności Ale Malbork to pikuś... weź teraz jedź na Wawel... cenowa porażka moim zdaniem! Raf - 2008-03-15, 15:49 Agata, tzn. ile na tym Wawelu? Dzieci mają zawsze zniżkę, tak jak studenci i mimo, że np. zaoczni, to warto kombinować i próbować wyszarpać taniej bilet. Są też bilety rodzinne i jak się jest jeszcze z kimś, to podzielić się dziećmi i poudawać rodzinę. Wieliczka, też kasują... Joanna.Wojtek - 2008-03-15, 15:54 Raf, zaoczni czy dzienni to nikt poza samym studentem tego nie wie bo ni na legitymacji ani na czole nie masz wypisane w jakim trubie dana osoba studiuje więc bilety ulgowe bez problemu dostana i jedni i drudzy Agata - 2008-03-15, 15:56 Wieliczkę odpuściliśmy... wyszłoby nam prawie 200zł. Na Wawelu to tak... żeby zobaczyć absolutnie wszystko.... czyli 5 "komnat" i smoczej jamy to dla jednej osoby jest 60 zł. + katedra (ma własny cennik) to będzie coś koło 80-90 zł. A moim zdaniem niestety obejrzenie tronu królewskiego i łóżka za 20 zł. to trochę za dużo Agata - 2008-03-15, 15:57 Raf, zaoczni czy dzienni to nikt poza samym studentem tego nie wie bo ni na legitymacji ani na czole nie masz wypisane w jakim trubie dana osoba studiuje więc bilety ulgowe bez problemu dostana i jedni i drudzy Asia zdziwiłabyś się! Na niektórych uczelniach jest wpisane w legitymacji "studia zaoczne" Raf - 2008-03-15, 15:57 Joanna.Wojtek, tak na czole student tego nie ma, ale często zwraca się uwagę, że student nie ma mieć więcej jak 26 lat, a zaoczny często już ma. Ale moja żona próbowała i zawsze się udawało. Joanna.Wojtek - 2008-03-15, 16:03 Agata, faktycznie jestem zdziwiona mam baaardzo dużo znajomych, którzy studiują na różnych uczelniach i państwowych i prywatnych w trybie zaocznym i nikt nie ma tego zaznaczone w legi. stud. Tymbardziej teraz na nowych leitymacjach. Nie spotkałam się z tym a nie jedną legitymację kogoś widziałam Raf, co do wieku to fakt, ulgi dla studentów zawsze i chyba we wszystkim obowiązują do 26r.ż. a jak ktoś młodo wygląda to już tylko dla niego plus choć jak sprawdzają leg. to tam przecież jest zamieszczona dala ur. więc tylko niedpoatrzenie albo uprzejmość osób pozwala na danie zniżki Raf - 2008-03-15, 16:08 Agata, co do cen.. owszem są szokujące, niestety są one pod zagranicznego turystę, a my na tym cierpimy. Nie mniej takie "kultowe" miejsca jak Malbork, Wieliczka i inne z drogimi biletami.. mimo wszystko, ale raz że co roku ich nie odwiedzasz, a dwa, to takie miejsce na danych wakacjach trafia się raz, góra dwa, bo za rok jedziesz gdzieś indziej. Ja mimo wszystko nie odpuszczam, jak się nastawiam, ze chcę to zobaczyć, to najwyżej nie zjem 3 obiadów. Milka - 2008-03-15, 16:13 W Czechach np. można pokazać jakąkolwiek plastikową kartę, na której jest zawarte imię i nazwisko. Mój narzeczony (który nie jest studentem) pokazywał zawsze kartę uprawniającą do bezpłatnego przejazdu komunikacją miejską i z tego tytułu był traktowany jako student i otrzymywał bilety ze zniżką Agata - 2008-03-15, 16:14 My na Wawel chcieliśmy się w tym roku załapać w ramach bezpłatnego dnia - poniedziałku. Niestety w 5 minut po otwarciu kasy nie było ani jednego biletu My rozplanowujemy podróż wcześniej... i robimy sobie sami selekcję, co chcemy obejrzeć, a co nie. I tak właśnie Wieliczka u nas odpadła. Uznaliśmy, że coś zostawiamy na następny raz. Nasze wakacje zawsze są stosunkowo krótkie i maksymalnie wypełnione, więc siłą rzeczy nie możemy zobaczyć wszystkiego. Agata - 2008-03-17, 18:06 I uwaga Wczoraj, wieczór, namówiłam Szymona, żeby wieczorem przyjechał, żebyśmy poszli gdzieś na kawę, wsiedliśmy do auta, grubo po 23, jedziemy zatankować i szukamy lokalu... Oczywiście z tym problem, nic dziwnego, w końcu niedziela... kierunek: na Gdynię i Skwer. Jedziemy, gadka szmatka, a mój cudowny Mężul: -Pojechałbym na Hel. -Teraz?! -No. -Jedziemy? - pytałam pełna ekscytacji. -Trzeba dolać gazu. -Ok Zatankowaliśmy, wyruszyliśmy i tak sobie pojechaliśmy Z Gdyni wyjeżdżaliśmy o 24. Na Helu byliśmy przed 2 w nocy. Ciemno, cicho, piękny widok na Zatokę Gdańską. Nie poszliśmy na plażę, bo żadne z nas nigdy na Półwyspie Helskim nie było, więc nie chcieliśmy się w nieznane po nocach wypuszczać Ale za to widzieliśmy bramę, przez którą można przejechać do posiadłości prezydenckich i bazę wojskową Wróciliśmy po 3 w nocy. Ja byłam padnięta i zasnęłam już w samochodzie, ale gdańskie dziury skutecznie mnie obudziły. A zatem moi Drodzy, nasz kolejny cel wiosno-latem to Półwysep Helski! "Chałupy welcome to..." Milka - 2008-03-17, 19:10 Super spontaniczna wycieczka Życzę Wam Agata jak najwięcej takich wypadów Raf - 2008-03-17, 21:03 Agata, lubię tak jeździć samochodem po nocach, a szczególnie jak jest ciepło, latem... Nie chce mi się wracać do pokoju/kwatery. Joanna.Wojtek - 2008-03-17, 22:33 Agata, przez kilka lat mieszkałam na półwyspie, teraz zdarza mi się tam odwiedzić rodzinę i za każdym razem na Hel jedziemy tylko do fokarium i na plażę nad zatoką bo ta nad morzem bezpośrednio jest dla nas niedostępna. Wg. mnie nic poza tymi miejscami nie ma na Helu Co do prezydeckiej rezydencji to polecam w dzień z dobrą widocznością wybrać się w Juracie na molo do samego końca, no może nie aż do końca i sporzeć na ląd po lewej stornie (lewa jest jak stoisz tyłem do lądu) i będzie widać nieźle prezydencki kurort. Nie raz widziałam Kwaśniewskiego jak pływa łódeczką, a dookoła kilka łódek z ochroną Nieźle też wygląda wierza, którą P. Jolanta prosiła wybudowac by mieć gdzie się opalać, co później widzieliśmy w gazetach Za to Jastarnii nie polecam na noc, to miasto zasypia o 23 w dzień jest przepiękne, dwa mola, promenada i wszystko jednak ciężko nawet w sezonie letnim znaleść imprezę czynną po północy to miasto gdzie starsza część Warszafki wypoczywa Ale z całęgo serca na imprezy, jeśli lubicie, i ogólnie na dobrą zabawę wśród młodych polecam Chałupy kurcze to miasto żyje non stop Jak oglądałam "Ja wam pokażę" to część Chałup poznałaś No i największy na półwyspie Władek jak dla mnie za duży przyzwyczaiłam się do Jastarni, choć nocami mnie drażni, jednak dla miejscowych, no na dzień dzisiejszy z miejscowymi zawsze coś się znajdzie O, a w Jurcie poza jedną ulicą łączącą morzez z zatoką nie ma kompletnie nic do zobaczenia, wogóle nic nie ma za to fajowy jest spacer, trwa ok. pół godz, z Jastarnii do Juraty, przez las i bunkry Uwielbiam je i jeszcze ta wojskowa strzelnica, fajowa zabawa Polecam Agata - 2008-03-17, 23:16 Gwarantuję, że takich wypadów będzie więcej... nasze szaleństwo nie zna granic i jak go nie kochać... ? Raf - 2008-03-17, 23:47 Agata, ja tam sobie wypadam codziennie do Poznania... czasami z koleżankami, ale chyba mnie nie kochają Agata - 2008-03-18, 00:10 Raf, ja żałuję czasem, że w nocy nam się pojawiają najciekawsze pomysły Ale szalejemy... Obyśmy tego nigdy nie zmienili! Raf - 2008-03-18, 00:17 Agata, szalej póki możesz, a po ślubie proponuję jakieś szalone "akcyjki" ciepłą, letnią nocą, np na plaży, albo w parku... wbrew pozorom niezapomniane wrażenia Agata - 2008-03-18, 00:48 Raf, szalone akcyjki! Zapamiętam i mężulowi rady starszego kolegi przekażę Będziemy szaleć zawsze, tylko za jakiś czas sposób szaleństwa się zmieni Joanna.Wojtek - 2008-03-18, 17:10 Agata, a to dlaczego się zmieni? czyżbyśmy o czymś nie wiedzieli?? Agata - 2008-03-18, 17:47 Joanna, no wiele o nas nie wiecie A zmieni się, bo po prostu inaczej będzie, kiedy będziemy codziennie razem, a nie od święta i kiedy będziemy takie rzeczy mogli sobie ot tak wymyślić, a nie wtedy, kiedy akurat Szymon do mnie przyjedzie... Joanna.Wojtek - 2008-03-19, 14:23 Agata, ja myślałam, że Wy mieszkacie ze soba już teraz i stąd moje zdziwienie, że się wiele zmieni. Nie wiedziałam, że widujecie się od świta, bo co czytam to mam wrażenie, że znów gdzies pojechaliscie, znów cos razem i tak miło się tp czyta, że bardzo aktywne zycie prowadzicie A, że wiele o Was nie wiemy to tak jak z każdym z nas tutaj. Piszemy o sobie co chcemy ale to jest tylko cząstka naszego życia, ta wybrana dla publiczności, z która się dzielimy wcale to nie jest złe Raf - 2008-03-19, 14:57 Agata, wiele nie wiemy? Wydaje mi się, że wiemy o sobie dużo za dużo, jak ktoś uważnie czyta, albo wyciąga odpowiednie wnioski. Agata - 2008-03-19, 14:58 Joanna, bo widzisz... jak się spotyka w taki sposób jak my, że któreś u któregoś nocuje, to wygląda tak, jak byśmy ze sobą mieszkali, ale to raczej pomieszkiwanie weekendowe. Podróż marzeń - wracamy do tematu! -Raf Agata - 2008-06-29, 00:47 Może to nie podróż marzeń, ale na pewno podróż za jeden uśmiech Wysyłamy Mamę z okazji urodzin razem z jej kumpelą do Hotelu Malinowy Zdrój w celu odnowy biologicznej Wykupiliśmy im pakiet Odnowa w Medical Spa i naprawdę będą mogły kobiety się zrelaksować! Pakiet wygląda tak: - 2 noclegi w pokoju dwuosobowym - 3 posiłki dziennie w formie bufetu szwedzkiego ( śniadanie, obiad, kolacja), - basen z hydromasażami, - sauny (fińska, ziołowa, parowa) wraz z tepidarium, - zewnętrzne wanny jacuzzi, - salę gimnastyczną , - dozorowany parking, - pakiet zabiegów wg poniższej specyfikacji: o 1 x peeling i maseczka czekoladowa na twarz wraz z peelingiem dłoni o 1 x masaż podwodny automatyczny z dodatkiem alg morskich o 4 x zabiegi rehabilitacyjne do wyboru z poniższej listy : § bioptron § grota solna § kąpiel kosmetyczna § kąpiel borowinowa § lecznicze kąpiele ziołowe § viofor-magnetostymulacja § kriosauna § krioterapia miejscowa § masaż klasyczny § maseczka siarczkowa na całe ciało § gimnastyka grupowa § masaż wibracyjny § masaż suchy na łóżku wodnym "hydro jet" § gimnastyka grupowa w basenie § bicze szkockie § solarium Cena to 710zł/os. bossanova - 2008-06-29, 00:50 Agata, no to super Relaksik przed ślubem córy? ;> Agata - 2008-06-29, 00:56 bossanova, nie, tak jak napisałam prezent urodzinowy! Za miesiąc Mama będzie już po odpoczynku, więc będę mogła powiedzieć, czy warto! Dunia - 2008-07-01, 12:01 Super sprawa taki wyjazd, ale cena... może odpowiednia do tych wszystkich luksusów, ale przed ślubem to mogłam mamie fundnąć najwyżej taką bąbelkującą kulkę do wanny Agata - 2008-07-01, 12:21 Dunia, koszta dzielimy na trzy, więc... nie jest tak źle, jakoś damy radę, a Mama obchodziła w tym roku prawdziwy jubileusz więc standardowa biżuteria i kwiatek wydały nam się zbyt skromne Agata - 2008-08-20, 20:14 Raf, wspominałeś ostatnio, że szukasz jakiegoś wypas hotelu itp. Może nie trzeba szukać tak daleko, ostatnio poszukując wspominanego przeze mnie cmentarza von Treskov, trafiłam na drogowskaz i reklamę: "Hotel, restauracja, spa". No i oczywiście sprawdziłam w necie W miejscowości Dębogóra, w Puszczy Zielonce, jest hotel, gdzie również wykonują zabiegi spa, na pewno jest też basen i wspomniana restauracja. Niestety na stronie nie ma cennika, ale podejrzewam, że jak się napisze maila to podeślą. Wklejam adres: http://www.ego-spa.eu/ Raf - 2008-08-20, 20:57 Agata, i ja nie szukam daleko, bo taki wypad mam w zamyśle na rocznicę ślubu, więc nie muszę daleko jechać, żeby zjeść uroczą kolację i coś tam jeszcze... Tak że wszelkie propozycje w naszym regionie mile widziane Agata - 2008-08-20, 20:58 To naprawdę fajna sprawa, żona na pewno będzie szczęśliwa Zazdroszczę jej! Raf - 2008-08-20, 21:01 Na razie to był taki mały wstępny pomysł. Nie wiem czy wyjdzie, bo już w planach kilka dni w domku, potem wspomniana impreza w Sami Swoi, a kieszeń nie jest bez dna... Agata - 2008-08-20, 21:02 No to zrozumiałe, ale warto chociaż coś mini romantycznego zrobić... Tam w tym Ego są też pakiety weekendowe, tylko tak jak pisałam cen nie ma Podróż poślubna 100 kilka chapterów i "koniec z naruto" ... Homosexualni rodzice. Witaj na forum phpBB modified by Przemo Jaki prezent dał Itachi Naruciakowi? Usuńcie ten post -.-" Co sie stało z Lulu? Co myslicie o spalaniu bemek 2009r. Play Off - Naprzód Janów vs GKS Tychy LIST Bleach Quiz Pokaż nam swój Fanart Foto-Zabawa Który z Sanninów jest najsilniejszy?? Ty w Bleachu! Skupisko tematów z for internetowych / Start Odnośniki, |